Czasami opłaca się popełniać błędy i tym razem dzięki błędnie podanej dacie narodzin Józefa osoba wertująca natrafiła na akt Ludwiki ur. w 1951 roku - rodzice Grzegorz Pauk i Franciszka Duczymińska, których podaliśmy jako rodziców Józefa.
Jedno więc było pewne. Józef miał siostrę i to był dla Nas duży krok do przodu. Nie wiedzieliśmy wówczas co jeszcze nas zaskoczy w najbliższym czasie.
Odkrycia kolejnych dni nastąpiły uważam dzięki odwiedzinom Zenona Pauk ze Szczecina. Poznaliśmy się kilka lat temu - obydwaj zafascynowani poszukiwaniem korzeni choć do wspólnego do tej pory nie dotarliśmy. Zainspirowany trochę rozmowami o tematyce genealogicznej ponownie zerknąłem w zgromadzone przez lata dokumenty. Jeden - całkiem świeży w mojej kolekcji - spowodował, że ciarki przeszły po moich plecach.
Status Animarum czyli rodzaj księgi prowadzonej przez parafie mającej na celu ujęcie wszystkich mieszkańców całej miejscowości - głównie spisywana w trakcie Kolędy Świętej - zawierała poniższy zapis
Wcześniej zbagatelizowałem ten zapis. Owszem imiona rodziców Józefa się zgadzały ale nie ma tu Józefa. Teraz wszystko jednak zaczęło wyglądać inaczej. Mamy bowiem imię siostry Ludwiki - zgadza się też jej rok urodzenia. Jasne też okazało się dlaczego nie ma Józefa - ten urodził się 10 lat po tym jak sporządzany był spis. W jednej chwili staliśmy się posiadaczami wiedzy, o której jeszcze niedawno nawet nie marzyliśmy: Daty urodzin Grzegorza i Franciszki, miejsce pochodzenia Franciszki, sześcioro rodzeństwa Józefa choć to być może nie wszyscy i jeszcze coś o czym za chwilę.
Wiemy więc że Grzegorz Pauk (mój pra pra pra dziadek) urodził się w 1818 roku, żona jego Franciszka Duczymińska w 1815 - pochodziła z Sambora (kiedy urodziła Józefa miała 50 lat).
Najstarszy z rodzeństwa Józefa - Władysław przyszedł na świat w 1844 -na tą chwilą to jedyna znana nam osoba po której ród Pauk-ów mógł stworzyć nową gałąź. Następnie kolejno siostry - Karolina, Maria, Julia, Ludwika i Agata - ta jako ostatnia wpisana w Status Animarum rodzi się w 1855 roku.
Przy trzech osobach widnieje data śmierci. Zastanawiające mocno jest to iż jest to ta sama data. Czy miał miejsce jakiś wypadek lub może śmiertelna choroba? Tego na tą chwilę nikt z nas nie wie.
Jest jednak coś jeszcze. Coś co biorąc pod uwagę opowieści o religijnym rozłamie w rodzinie i bracie który był księdzem greko katolickim wydaje się informacją najciekawszą. Skróty r.l. i r.g. to wyznanie - obrządek łaciński i grecki. Wynika z tego iż Grzegorz był wyznania grekokatolickiego - żona jego Franciszka rzymskokatolickiego. Powszechne w takich sytuacjach było, iż synowie chrzczeni byli w obrządku ojca, córki w obrządku matki. Tak też stało się i tym razem. Dlaczego więc w przypadku Józefa stało się inaczej? A może jednak było tak samo, a zmiany dokonał sam w dorosłym życiu? Czyżbyśmy więc dotarli do opowiadanego rozłamu?Jest jeszcze jedno.... ale o tym następnym razem kiedy zbierzemy więcej dowodów.
kamil


















